1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka prasa: Bundeswehra w opłakanym stanie

15 marca 2023

Po prezentacji raportu na temat potrzeb niemieckiej armii komentatorzy w prasie piszą, że musi zmienić się podejście do Bundeswehry.

https://p.dw.com/p/4OgPZ
Tegoroczny pochód karnawałowy w Niemczech - Bundeswehra przedmiotem kpin
Tegoroczny pochód karnawałowy w Niemczech - Bundeswehra przedmiotem kpin Zdjęcie: Federico Gambarini/dpa/picture alliance

Reagując na przedstawiony we wtorek raport pełnomocniczki Bundestagu ds. sił zbrojnych Evy Hoegl, dziennik „Kölner Stadt-Anzeiger" stwierdza w środę (15.03.23), że niemiecka armia ma ogromne deficyty. „Od 1990 roku serwowano jej coraz to nowe reformy – z katastrofalnym skutkiem. Teraz, wobec rosyjskiego ataku na Ukrainę, minister obrony (Boris) Pistorius musi zmagać się z dwoma wielkimi placami budowy. Pierwszy to sprawa zamówień publicznych. Nie od dziś wiadomo, co się dzieje, gdy zbyt wiele osób naraz chce mieć coś do powiedzenia. Z drugiej strony chodzi o pozyskiwanie kadr. Pistorius musi zacząć od zera. A jeśli po wyborach do Bundestagu jesienią 2025 roku ministrem obrony miałby zostać ktoś inny, to politykowi SPD (Pistoriusowi) pozostałoby jeszcze dwa i pół roku. To zatrważająco mało” – czytamy.

Komentator gazety „Volksstimme” z Magdeburga pisze, że biorąc pod uwagę cały szum wokół „przełomu epok”, zagrożenia wojennego i gotowości do obrony, to stan niemieckich sił zbrojnych jest opłakany. „Po kryzysowym raporcie pełnomocniczki Bundestagu Evy Hoegl, w siedzibie resortu obrony powinni właściwie od razu opuścić sztandary. To, jak armia jest w stanie utrzymać swoją gotowość do akcji, pozostaje wielką zagadką. Brakuje jej broni i wyposażenia, koszary się walą. Armia z pewnością zasłużyła na medal za zdolności improwizacyjne (…) Bundeswehra musi przejść od raczkowania do jazdy na pełnym gazie, aby coś się zasadniczo zmieniło. To zadanie, z którym minister obrony Boris Pistorius nie poradzi sobie sam. Bundeswehrę musi natchnąć nowy duch”.

Dziennik „Reutlingen General Anzeiger” stwierdza: „Mówiąc krótko – Bundeswehra znajduje się w kiepskim stanie. Oto kwintesencja raportu pełnomocniczki Bundestagu Evy Hoegl. Nie można jednak przypisywać tego kanclerzowi Olafowi Scholzowi czy ministrowi obrony Borisowi Pistoriusowi. Nawet nie jego bardziej niż kontrowersyjnej poprzedniczce Christine Lambrecht (wszyscy z SPD). Ciągle słychać, że to Angela Merkel zepsuła oszczędnościami Bundeswehrę. W tej sprawie SPD i FDP powinny jednak uważać z krytyką. Przed długi okres współtworzyły przecież rządy i są współodpowiedzialne za status quo.

Dziennik „Stuttgarter Zeitung" ocenia zaś, że czasy, kiedy Bundeswehrę traktowało się w Niemczech po macoszemu, bezpowrotnie minęły. „Ciągły kryzys ma konkretny wpływ na możliwość działania niemieckich sił zbrojnych. Co prawda są one zdolne do obrony, ale ‘tylko wspólnie z partnerami' – mówiła we wtorek Hoegl. Czy koniec tej mizerii jest na horyzoncie? Hoegl powiedziała: ‘Od 2030 albo 2031 roku Bundeswehra powinna być całkowicie zdolna do działania'. Można tylko mieć nadzieję, że ewentualni wrogowie Niemiec będą się trzymać planu Bundeswehry. Bo czasu, w których do Bundeswehry można było podchodzić z serdecznym brakiem zainteresowania, definitywnie dobiegły końca wraz z napadem Rosji na Ukrainę” – czytamy.

Dlaczego Bundeswehra jest niewydolna?